Chcesz zmienić swoją nudną pracę? Opowiem Ci jak ja dokonałem zwrotu.

lazy-morning-programming-in-a-bed-picjumbo-com
It's only fair to share...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+

Zacznę od tego czym jest zwrot i skąd ten termin pochodzi. Zwrot w terminologii start upowej oznacza zmianę. Jeśli obecna sytuacja nie przynosi zamierzonych rezultatów lub jest po prostu niezadowalająca, należy wykonać kontrolowaną korektę kursu.

Zdecydowanie dobrze jest robić w życiu to co się lubi, a jeszcze lepiej, gdy możemy na tym zarabiać. Ja robiłem to co lubię ale w pewnym momencie przestałem zarabiać. I choć trwałam w tej sytuacji dość długo zanim zdałem sobie sprawę, że coś jest nie tak i że czas coś zmienić. W końcu podjąłem tę bądź co bądź, dla mnie, heroiczną decyzję i postanowiłam zmienić pracę, a nawet branżę. Dosłownie dokonałem zwrotu o 180 stopni. Jedyne co moje obecne zajęcie ma wspólnego z poprzednim to, narzędzie z jakim jest komputer, no i to że wcześniej potrzebowałem czterech monitorów teraz wystarczą mi dwa.

Walka z samym sobą trwała długo, trading jest bardzo absorbującym zajęciem, dającym nadzieję na poprawę sytuacji z dnia na dzień. W tym czasie próbowałem różnych profesji, za każdym razem wracając na rynek z myślą, że to jest moje miejsce, w końcu od dziecka marzyłem, żeby zostać traderem, a teraz mam tak łatwo się poddać i porzucić swoje marzenia?

W końcu po kolejnym miesiącu bycia na tak zwanym zerze, stwierdziłem, że czas to zakończyć. Wykończony psychicznie, z myślą, że od teraz będę musiał stać się szarym pracownikiem na etacie, budując swoją karierę w korporacji, użerać się z przełożonymi, wpadałem w coraz większe przygnębienie.

Zupełnie przypadkiem, mój tata znalazł w gazecie artykuł opisujący kursy, które w 6 tygodni przygotowują do pracy jako programista. Pierwsze co nasunęło mi się na myśl to pytanie czy można nauczyć się programować w 6 tygodni?  Zagłębiając się coraz bardziej w temat, przeszukując zakamarki internetu, poczułem że warto spróbować. Już wcześniej, gdzieś w swoich celach napisałem: “Nauczę się programować” ale nigdy, nie było to moim priorytetem. Pomyślałem, że to jest ten moment i że warto spróbować.

Pamiętam jeszcze moje rozterki, co wybrać backend czy frontend, na początku nie znałem nawet różnicy, po długich namysłach i kilku telefonach do szkoły, którą wybrałem, w końcu podjąłem decyzję, wybrałem backend.

Nazajutrz byłem już zapisany na kurs stacjonarny, zajęcia codziennie od 9:00 do 17:00, naprawdę intensywnej nauki, plus zadania domowe. Całe 6 tygodni nie robiłem nic tylko siedziałem przy komputerze i uczyłem się kodować. Było ciężko ale wiedziałem, że będzie. Chciałem z tego kursu wynieść jak najwięcej tylko mogłem, dlatego podszedłem do tego bardzo ambitnie i profesjonalnie.

Teraz z perspektywy czasu wiem, że po samym kursie umiałem naprawdę niewiele, umiałem tyle żeby móc zacząć, albo raczej rozpocząć długą drogę zdobywania wiedzy i doświadczenia, ale bez tego nigdy by się nie udało.

Nie wszyscy z mojej grupy ukończyli kurs, tym co się udało i z którymi mam kontakt wiem, że teraz pracują w różnych firmach jako młodsi programiści. Ja miałem trochę szczęścia i znalazłem pracę w niecałe 7 dni po kursie. Statystyki są nieco gorsze, jak dobrze pamiętam to ok. dwóch miesięcy.

Teraz pracuję w startupie Prodio, prawie od samego początku jego powstania, piszę kod, ciągle się ucząc, robię coś co lubię i co sprawia mi przyjemność. Fajnie jest być częścią procesu powstawania firmy o zasięgu globalnym i patrzeć jak od pomysłu, poprzez realizację, powstaje naprawdę fajny program i w dodatku móc być jego współautorem. Bezcenne. Miałem też tyle szczęścia, że trafiłem na naprawdę fajnych ludzi, z którymi pracuję i od których mogę się uczyć.

Wystarczy trochę samozaparcia, pomysłu na siebie, odrobina szczęścia i mnóstwo ciężkiej pracy i można zmienić wszystko, odnajdując swoje powołanie i robiąc coś co się naprawdę lubi. Dlatego tym niezdecydowanym lub tym co znajdują się w podobnej sytuacji w jakiej ja się znalazłem, proponuję takie rozwiązanie. Spróbujcie i jeśli przez powiedzmy 4 – 6 tygodni nie zaskoczy, spróbujcie czegoś innego, aż w końcu znajdziecie coś w czym będziecie spełnieni. Mi udało się za pierwszym razem, ale to pewnie kwestia przypadku. Jeśli ktoś chce wybrać podobną ścieżkę to polecam ten kierunek, który ja wybrałam, gdyż dobrze iść już przetartym szlakiem.

Jakub Jodlowski
Follow me

Jakub Jodlowski

Porwał mnie świat biznesu i ekonomia behawioralna. Kieruję się w życiu filozofią sceptycznego empiryzmu. Staram się podważyć moje teorie, zamiast szukać ich potwierdzenia. Wkurza mnie ignorancja oraz przerost formy nad treścią. Na wiele rzeczy nie mam wpływu ale mogę zrobić wystarczająco dużo żeby nie być frajerem. Próbuję poznać świat i czerpać z niego pełnymi garściami.
Jakub Jodlowski
Follow me

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *