Dlaczego medytacja jest tak ważna?

Medytujący mnich
Medytacja
It's only fair to share...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+

W większość książek i artykułów, które przeczytałem na temat rozwoju osobistego, spotkałem się z poradami dotyczącymi medytacji. Długo ten nawyk leżał w sferze planów, coś w stylu kiedyś, jak będę miał czas to spróbuje. W końcu znalazłem czas i nie żałuje. Teraz nie wyobrażam sobie dnia, bez tych 20 minut codziennie rano.

W codziennej gonitwie ciężko jest się zatrzymać, spojrzeć na siebie i otaczający nas świat z pewnej perspektywy, dostrzec szczegóły, które umykają twojej uwadze. Twój wewnętrzny głos jest bardzo silny, często łapiesz się na „odpływaniu”, niby jesteś gdzieś fizycznie ale myślami znajdujesz się w zupełnie innym miejscu.  Takie bezcelowe pogrążanie się we własnych myślach, martwienie się na zapas, nic ci nie daje, rodzi tylko negatywne skutki dla twojej motywacji i nie tylko, ma również wpływ na osoby w twoim otoczeniu.

Pewnie każdy chciałby móc panować nad swoimi emocjami, niestety nie mam dla was, aż tak dobrych wiadomości. W 100% nigdy nad nimi nie zapanujesz. Podobno są są osoby, które to potrafią ale wymaga to wielu poświęceń i lat praktyki, a i tak nie wszystkim się udaje. Ale nie taki zły wilk jak go malują. W pewnym stopniu możemy zapanować nad emocjami dowodzą temu badania naukowe.

Emocje nad którymi ciężko zapanować, to te które są dziedzictwem ewolucji, przykładem może być strach, i reakcja obronna, którą wywołuje. Nie chcesz pozbywać się tych emocji. Chodź tak nie doskonałe w wielu przypadkach ratuję nam życie. Dochodzimy do punktu w którym możemy wyciągnąć wnioski, że nie chcemy pozbywać się emocji, lecz zredukować ich wpływ na te sfery życia w których ich działanie nie jest wskazane, co więcej może okazać się destrukcyjne. Tak podstawowe emocje jak strach, gniew czy obrzydzenie, które są dla na zbawienne w pewnych sytuacjach, w innych potrafią być zgubne, to dlatego należy nauczyć się je rozpoznawać już na wczesnym etapie ich powstawania i tutaj z pomocą przychodzi nam medytacja. Dlaczego? Wyjaśniam poniżej.

Pozwól odejść swoim oczekiwaniom, co do życia, jakim być powinno. Zamiast tego odpręż się i delektuj życiem takim jakie jest.

Same początki były ciężkie, trochę głupio się czułem siedząc codziennie rano na krześle z zamkniętymi oczami, łatwo się rozpraszałem, a moje myśli odpływały w różne dziwne miejsca. Czasem  w sferę marzeń, a czasem łapałem się na myśleniu o bardziej przyziemnych sprawach. Pierwsza ważna rzecz to to, że medytacja wymaga wprawy i czasu, aby osiągnąć w niej poziom ekspercki, dużo czasu. Dlatego tutaj też, cierpliwość jest cnotą.

Niebo jest zawsze na swoim miejscu , czasem tylko jest przysłonięte chmurami.

Technika jest bardzo prosta, przyjmujesz wygodną pozycję, najlepiej siedząc na krześle. Jest to pozycja, która nie pozwoli ci zasnąć, szczególnie praktyczna rada, jeśli medytujesz, nie długo po przebudzeniu. Odprężasz się, biorąc głębokie wdechy i wydechy, w ten sposób, żeby osoba siedząca obok ciebie, mogła usłyszeć jak oddychasz. Następnie zamykasz oczy i skupiasz całą uwagę na sobie, no swoim ciele, jego wadze i miejscach kontaktu, nóg z podłogą i ciała z krzesłem. Staraj usłyszeć dźwięki, które Cię otaczają. Dzięki tym prostym ćwiczeniom stajesz się obecny, tu i teraz.

Kolejnym krokiem jest przeniesienie całej uwagi na oddech. Ważne jest, aby go nie zmieniać tylko oddychać naturalnie. Staraj się zauważać każdy oddech, zwróć uwagę na to czym się różni od poprzedniego. Można sobie pomóc licząc oddechy ale tylko od 1 do 10. W momencie kiedy zauważysz, że odpłynąłeś myślami, nie przejmuj się, tylko skoncentruj się ponownie na oddechu. Cała medytacja polega na tym, aby zrobić krok w tył i obserwować samego siebie.

Zacznij od krótkich sesji na przykład 5 minut codziennie rano i tak przez kolejnych 10 dni, następnie 10 min, aż dojdziesz do 20. Pamiętaj, że medytacja to nie tylko ten moment w którym oficjalnie siadasz i medytujesz. O zasadach obowiązujących w trakcie medytacji, należy również pamiętać w ciągu dnia. Nazywa się to mindfullness. Fajnym ćwiczeniem jest, zauważanie momentów w ciągu dnia kiedy siadasz lub wstajesz. W trakcie wykonywania tej czynności wystarczy pomyśleć, siadam i to jest ten moment w którym twoje myśli są razem z tobą w chwili obecnej.

Co, pomogło mi zacząć? Jeśli was to interesuje, nie nie dostaje za to żadnej kasy. Po prostu polecam wam pewną aplikację tylko dlatego, że mi pomogła zacząć, nauczyła mnie techniki, i jeśli ty nie za bardzo wiesz jak i nie masz motywacji to gorąco polecam spróbować. Aplikacja nazywa się Headspace.

Emocje przychodzą i odchodzą, pozwól im na to.

Ciężko mówić o pozytywnych korzyściach zmianach jakie zaszły w moim życiu z tego powodu, że każdy ma inne cele. Ja zacząłem medytować z trzech powodów. Przede wszystkim chcę lepiej poznać samego siebie. Może i brzmi to dziwnie. Jak pomoże mu w tym medytacja? Medytacja uczy jak słuchać, słuchać swoich myśli. Myśli prowadzą do emocji, dlatego pomaga uzyskać nad nimi większą kontrolę. Chciałem również popracować nad swoją koncentracją, jest ona dla mnie bardzo ważna, a medytacja świetnie rozwija zdolność koncentracji. Codziennie rano przez 20 min skupiam się na swoim oddechu, nie ma lepszego ćwiczenia. No i przede wszystkim dzięki medytacji, żyje chwilą, nie martwię się o przyszłość, każdy dzień przeżywam na nowo, przed wszystkim korzystają na tym moi bliscy, córka, której teraz potrafię poświęcić całą moją uwagę. Korzyści jest zdecydowanie więcej, tak jak i rodzajów medytacji, które pomagają w określonych dziedzinach. Warto jeszcze wspomnieć o uaktywnieniu tej części mózgu, która jest odpowiedzialna za naszą kreatywność. Różnie ją nazywają podświadomość, umysł szybki, R-mode. Jest ona zagłuszana przez nasz wewnętrzny głos, nasz logiczny umysł, a to w naszej podświadomości czekają na nas nasze najlepsze pomysły.

 

Jakub Jodlowski
Follow me

Jakub Jodlowski

Skończyłem Zarządzanie i Marketing jestem żonaty i mam śliczną córeczkę. Porwał mnie świat biznesu i ekonomia behawioralna. Kieruję się w życiu filozofią sceptycznego empiryzmu. Staram się podważyć moje teorie, zamiast szukać ich potwierdzenia. Wkurza mnie ignorancja oraz przerost formy nad treścią. Na wiele rzeczy nie mam wpływu ale mogę zrobić wystarczająco dużo żeby nie być frajerem. Próbuję poznać świat i czerpać z niego pełnymi garściami.
Jakub Jodlowski
Follow me

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *