Kiedy optymizm może wpędzić cię w kłopoty.

Kobieta rzucające koścmi
Optymizm vs. Ryzyko
It's only fair to share...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+

W wielu poradnikach czytamy różne brednie na temat optymizmu, że jest nam pomocny wręcz niezbędny, że to dzięki niemu odnosimy sukces i inne. Czy aby na pewno?

Olbrzymia ilość książek, setki blogów, dziesiątki lifecoachów. Ze wszystkich stron bombardują nas informacjami, że należy ubrać różowe okulary i to przez nie patrzeć na otaczający nas świat. Wręcz nakazują nam wizualizować sobie naszą szczęśliwą przyszłość, powtarzać afirmację i wiele innych. Część z tych zabiegów z pewnością się przydaje i utrzymuje nas na właściwej drodze. Nie pozwala zboczyć z kursu, a co gorsze zawrócić, tuż przed linią mety. Niestety, jest też druga strona medalu.

Nadmierny optymizm w wielu przypadkach sprawia, że podejmujemy błędne decyzje. Jest on rozpoznany przez ekonomie behawioralną jako błąd poznawczy. Impuls, który popycha nas w niekoniecznie odpowiednią stronę. Najprostszym przykładem jest, ocena prawdopodobieństwa sukcesu założonej przez siebie firmy. Jak powszechnie wiadomo, szansa na sukces nowo powstałej firmy jest sporo niższa niż 50%, a to że utrzyma się na rynku przez 5 i więcej lat, jest prawdopodobne tylko w 30%. Czyli, tylko trzy na dziesięć firm utrzyma się na rynku dłużej niż pięć lat. Reszta po prostu zbankrutuje. Te statystyki nie napawają optymizmem, wręcz zniechęcają. Teoretycznie, więcej szans na zwycięstwo, mamy grając w ruletkę. Tak na marginesie, w Polsce powstaje dziennie 800 nowych firm! W 2013 roku powstał ich, aż 304 tysiące. Można powiedzieć, że mamy w Polsce modę na własny biznes.

Jeśliby zapytać świeżo upieczonego przedsiębiorcę, jak ocenia swoje szanse na sukces, jak myślicie jak będzie odpowiedź. Rzadko, który oceni swoje szanse na 90%, raczej usłyszycie 100%. Takie przecenianie swoich szans, może mieć nie przyjemne konsekwencji, w postaci sporego długo do spłacenia i problemów natury mentalnej, w najgorszym przypadku, może prowadzić do samobójstwa.

To tylko jeden z przykładów kłopotów, w jakie może wpędzić nas irracjonalny optymizm. Pokazuje dosadnie jak ludzie przeceniają swoje szanse na sukces. Kolejnym przykładem jest to jak ludzie oceniają swoje szanse w grupie, w którym decylu się znajdą. Jeśli by zapytać studenta jak będą wyglądały jego wyniki na studiach, jaką otrzyma ocenę, to 90% żaków odpowie, że z pewnością uzyska oceną bardzo dobrą, chociaż powszechnie wiadomo, że grupa rozłoży się po równo, a tylko 10% studentów uzyska wynik bardzo dobry. Zwykle mniej niż 5% grupy oceni, że ich wyniki będą poniżej średniej.

Tak na koniec. 50% małżeństw kończy się rozwodem, lecz jeśliby spytać nowożeńców, ile wynosi prawdopodobieństwo rozpadu ich związku, z pewnością odpowiedzieli by 0 – co ciekawe, mówią tak nawet osoby, które już były rozwiedzione (powtórne małżeństwo jest tryumfem nadziei nad doświadczeniem).

Przeceniamy prawdopodobieństwo pozytywnych wydarzeń i bagatelizujemy ryzyko negatywnych, tak jest nasza natura. Palacze znają statystyczne ryzyko palenia papierosów, pomimo to jednak sięgają po papierosa, myśląc że ich nic strasznego nie może spotkać. Ludzie uprawiają seks bez zabezpieczeń wiedząc jakie jest prawdopodobieństwo złapania jakiegoś choróbska lub zajścia w niechcianą ciążę, pomimo to ryzykują. Przykładów jest mnóstwo. Ważne żebyśmy zdawali sobie sprawę, iż irracjonalny optymizm może wpędzić nas w kłopoty. Należy trochę dłużej pomyśleć zanim podejmiemy pochopną decyzję. Ideą jest, aby zoptymalizować proces podejmowania decyzji w taki sposób, żeby sobie nie szkodzić. Co jednak, gdyby nie optymizm, gdzie wtedy byśmy byli? Czy nie łatwiej byłoby się podać? Porzucić swoje cele i marzenia? Dlatego, tak ważne jest zachowanie RÓWNOWAGI!!!

 

Jakub Jodlowski
Follow me

Jakub Jodlowski

Porwał mnie świat biznesu i ekonomia behawioralna. Kieruję się w życiu filozofią sceptycznego empiryzmu. Staram się podważyć moje teorie, zamiast szukać ich potwierdzenia. Wkurza mnie ignorancja oraz przerost formy nad treścią. Na wiele rzeczy nie mam wpływu ale mogę zrobić wystarczająco dużo żeby nie być frajerem. Próbuję poznać świat i czerpać z niego pełnymi garściami.
Jakub Jodlowski
Follow me

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *