Nigdy więcej nie chcę czuć się głupio. 3 aplikacje wspomagające naukę języka

Laptop na biurku
It's only fair to share...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+

Uczyć się trzeba. Najlepiej ciągle. Jeśli się nie uczysz, to się nie rozwijasz. Proste!

 

Uczymy się nie dla szkoły lecz dla życia

Kiedyś, gdy pojechałem na wakacje. Miejsce jest mało istotne, ważne, że było to za granicą. Wydawało mi się, że bardzo dobrze radzę sobie z językiem angielskim, przecież ostatnio przeczytałem całą książkę w tym języku. Niestety na miejscu spotkałem się z brutalną rzeczywistością, poczułem się jakbym dostał z bejsbola w łeb. Wychodzę przed hotel, żeby odebrać wynajęty samochód, podjeżdża nawet całkiem niezła laska, wsiadam do samochodu, ona do mnie po angielsku, wszystko zrozumiałem – jej angielski był na poziomie liceum, chce jej coś odpowiedzieć, eeeeee, nie umiem wykrztusić z siebie słowa. Myślę sobie co jest i czuję, że zaczyna mi się robić gorąco. Jak spojrzałbym w lustro to pewnie byłem czerwony jak burak. Po chwili, wykrztusiłem z siebie jakieś zdanie. Patrze na jej reakcje, chyba zrozumiała. Znowu coś do mnie mówi, a ja tak jak poprzednio wszystko rozumie, co więcej nawet wyłapuje jej błędy. Chce jej zadać pytanie yyyyyyy. Myślę sobie, co jest kurwa! W końcu jakoś się dogadaliśmy, wysiadam z samochodu, co za debil ze mnie myślę, dlaczego ja nie potrafię mówić w języku w którym czytam książki. Potem było różnie czasem lepiej, czasem gorzej ale cały czas czułem jakąś wewnętrzną blokadę, a wykrztuszenie średnio skomplikowanego zdania zajmowało mi dłuższą chwilę, nie mówiąc już o trudniejszych zdaniach. Po każdej konwersacji zastanawiałem się czy dobrze wszystko powiedziałem i prawie zawsze dochodziłem do wniosku, że to można było powiedzieć lepiej, a to w ogóle zawaliłem. To był moment w którym powiedziałem sobie nigdy, więcej!

Zacząłem już wtedy myślałem o tym, co chce powiedzieć i wszystko zapisywałem w telefonie. Gdy, wróciłem wziąłem się ostro do pracy. Zacząłem od nauczenia się zwrotów, które miałem w telefonie. Dalszy plan był następujący. Poświęcać co najmniej 15 min dziennie na naukę nowych słówek i jak najczęściej myśleć i gadać po angielsku. Gramatykę olałem totalnie, stwierdziłem, że na nią przyjdzie czas potem, jak już nauczę się gadać. Kiedyś przeczytałem w jednej mądrej książce, że jak chcesz nauczyć się angielskiego to jedź gdzieś za granicę podrywać laski, a nie siedź nad książkami.

Dla tych z was, którzy są w podobnej sytuacji jak ja, chciałbym polecić kilka fajnych narzędzi online z których korzystam i które mogę wam spokojnie polecić.

 

Słownik internetowy DIKI 

Jest to słownik z którego korzystam na co dzień, czy tłumacząc jakiś tekst czy wypisując sobie słówka, których chce się nauczyć. Słownik jest również dostępny w formie aplikacji na telefon. Znam, go z polecenia, zasięgnąłem również kilku opinii i póki co uważam, że jest najlepszy. Ja i kilka znanych mi osób, uczących języka.

 

Quizlet 

Quizlet jest moim ulubionym narzędziem. Korzystam z niego codziennie. Zaczynałem od Anki, ale jest zdecydowanie mniej funkcjonalny, poza tym nie podoba mi się jej interfejs graficzny, jest tak archaiczny, że korzystając z tego programu czuję jakbym cofnął się w czasie o 10 lat. Z drugiej strony Quzilet jest pod tym względem o niebo lepszy oraz zdecydowanie bardziej intuicyjny i przyjazny dla użytkownika. Ostatnio jesteśmy nie rozłączni, po zainstalowaniu aplikacji, Quizlet jeździ ze mną wszędzie, co zdecydowanie pomaga mi podtrzymywać mój dobry nawyk, dla zapominalskich 15 min nauki angielskiego dziennie. Quzilet działa na zasadzie fiszek, do tego jest opcja LEARN, gdzie wyświetlają się słówka, a ty musisz wpisać co ono znaczy, do tego jest kilka przyjemnych gierek, no i test. Uzupełnieniem wszystkiego jest lektor o bardzo przyjemnych kobiecym głosie 😉

 

Lyricstraining

Ostatnim już narzędziem, o którym chciałbym wam powiedzieć, a które jest o tyle fajne, że uczy przez rozrywkę jest … . Idea jest bardzo prosta i działa na zasadzie karaoke, leci sobie wasz ulubiony kawałek są napisy, i nagle brakuje jakiegoś słowa, czasem dwóch, a czasem całej liniki tekstu, zależy od wybranego poziomu, które musicie wpisać na klawiaturze. Ja szczególnie upodobałem sobie kawałek Maroon 5 – Sugar.

 

Jak widzicie wystarczy 15 min! Najważniejsze, żeby to 15 min poświęcać codziennie, żeby stało się to waszym nawykiem. To naprawdę nie wielka cena! Ja wybieram te głupie 15 min, nie chce się czuć nigdy więcej tak głupio jak na tych pamiętnych wakacjach. Także, znajdźcie swój motywator i do roboty. Powyższe aplikację bardzo wam w tym pomogą.

Jakub Jodlowski
Follow me

Jakub Jodlowski

Skończyłem Zarządzanie i Marketing jestem żonaty i mam śliczną córeczkę. Porwał mnie świat biznesu i ekonomia behawioralna. Kieruję się w życiu filozofią sceptycznego empiryzmu. Staram się podważyć moje teorie, zamiast szukać ich potwierdzenia. Wkurza mnie ignorancja oraz przerost formy nad treścią. Na wiele rzeczy nie mam wpływu ale mogę zrobić wystarczająco dużo żeby nie być frajerem. Próbuję poznać świat i czerpać z niego pełnymi garściami.
Jakub Jodlowski
Follow me

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *