Walcząc z wykresami. Jak zarobić pierwszy 1.000.000$ nie ruszając się z domu

Budynek New York Stock Exchange
Budynek New York Stock Exchange
It's only fair to share...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+

W Polsce jeszcze dość mało popularny zawód Remote Day Tradera zyskuje dużo popularność w innych krajach, głównie na zachodzie ale również w Chinach. Czym dokładnie zajmuje się Trader postaram się wam to dzisiaj przybliżyć. To często stosowane słowo w świecie finansów dotyczy osób, które handlują papierami wartościowymi i/lub walutami na rynkach publicznych, czyli takich na których każdy może być uczestnikiem. Wiecie nie chce się tu posługiwać zaawansowaną terminologią, także z góry przepraszam za niektóre określenia i terminy, szczególnie profesjonalistów.

Słyszałem już wiele historii o tym jak ludzie zarabiali i tracili fortuny, odmieniali swoje życie, popełniali samobójstwa, każda z nich mniej lub bardziej prawdziwa. Jest bardzo prawdopodobna, bo jeśli chodzi o giełdę to w krótkiej chwili można zarobić fortunę ale też wszystko stracić. Ostatni rekord, który widziałem na własne oczy to 3000$ w 42 sekundy. Oglądając nasze Polskie media co chwilę możemy się natknąć na informację o tym co dzieje się na giełdzie, że inwestowanie pieniędzy to dobry pomysł itd. Owszem to dobry pomysł ale nie tak szybko. Sporo czasu upłynie zanim zobaczycie pierwsze $$$, i mnóstwo czasu zanim zarobicie 3.000$ w 42 sekundy.

Pewnie myślicie o czym u licha on piszę słyszałem o rynku walutowym forex, o rynku instrumentów pochodnych tzw. kontraktów terminowych, o akcjach, obligacjach itd. dobra, już kończę nudzić. Tak, wszystkie wymienione faktycznie istnieją i można próbować swoich sił. Ja jednak skupię się na jednym na rynku akcji amerykańskich, które notowana są na giełdzie NYSE i NASDAQ. Nie tylko na tych dwóch, ale tyle nam na razie wystarczy.

Do rozpoczęcia kariery tradera wystarczy nam trochę wolnej gotówki. Ile dokładnie to zależy. Minimalny depozyt z jakim się spotkałem to kwota 3.000$. Warto też zainwestować w wiedzę. Może inaczej, przede wszystkim należy zainwestować w widzę. Przyda się też komputer i to nie byle jaki, najlepiej taki z dwoma monitorami minimum. Nie jest to wymóg konieczny ale znacznie ułatwia nam obserwacje rynku. Przyda się też zeszyt i długopis.

Dlaczego akurat wybrałem rynek amerykański? Kluczowa jest kwestia płynności, czyli ilości akcji zmieniających właściciela w trakcie jednej sesji giełdowej i tak jedna spółka notowana na NSDAQ potrafi mieć płynność większą niż cała Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW), nieźle co? Mało tego w Stanach z uwagi na dużą konkurencyjność wśród brokerów (podmiot dający przeciętnemu Kowalskiemu dostęp do giełdy, taki pośrednik) stawki za zakup i sprzedaż akcji są bardzo niskie. Potrafią osiągnąć 0,00025$ za akcję. W Polsce są to kwoty dużo, dużo większe. Czasem wręcz uniemożliwiające granie systemem jedno sesyjnym.

Day Trading jest swojego rodzaju ogólną strategią odnoszącą się do czasu trwania transakcji. Bo jak zapewne wiecie lub się domyślacie, czas trwania inwestycji może być różny. I tak w przypadku day tradingu ciężko to nazwać inwestycją, raczej będzie to transakcja, która nie trwa dłużej niż jedną sesję czasem nawet kilka sekund, jak ta opisana wyżej. Ograniczanie ryzyka to główne zadanie tradera, nie trzymanie transakcji przez noc jest właśnie takim ograniczaniem. Zabezpiecza nas przed wydarzeniami będącymi poza naszą kontrolą, jak wydarzenia polityczne, klęski naturalne i wiele innych, które dzieją się poza regularnym czasem sesji i uniemożliwiają podjęcie działań zapobiegających wyparowaniu konta. Poza tym lubię spać spokojnie.

Jak w wielu aspektach naszego życia tak i w tradingu najważniejsza jest psychologia to kim jesteśmy, jak podchodzimy do pieniędzy, czy jesteśmy zdyscyplinowani czy nie. Jestem skłonny uznać, że w grze na giełdzie psychologia jest kluczowa. Rynkiem poruszają emocje. Giełda jest areną walki, grą o sumie ZERO w której każdy chce urwać swoje. Gdy ty zarabiasz ktoś inny traci, a nikt tak łatwo nie odda ci swoich pieniędzy. No to jak zarabiać? Stać się profesjonalistą, uczyć się, zdobywać doświadczenie, znaleźć swoją strategię, niszę w której się odnajdziecie, która będzie pasowała do waszej osobowości. Najpierw trzeba w ogóle spróbować czy taki sposób na życie będzie wam odpowiadał, a nie zawsze jest łatwo.

W Polsce istnieje kilka firm, które pomagają postawić pierwsze kroki, dysponują wiedzą i niezbędnym zapleczem. Oczywiście JA zawsze służę wam radą, także piszcie i pytajcie. Jest również Tomasz Przybycień, właściciel portalu Day-Trader.pl oraz grupy RemoteDayTrader.pl gdzie znajdziecie dużo więcej informacji technicznych. Jest również firma Global DB Trading z siedzibą w Katowicach. Możecie skorzystać lub poszukać na własną rękę. Dodaje, że nie jest to artykuł sponsorowany. Piszę o tych dwóch firmach bo są to moi przyjaciele z którymi współpracuję od lat.

Sukces-giełda

Zwycięstwo nad wykresami

Chcesz zarobić swój pierwszy milion musisz przejść długą drogę stać się profesjonalistą, musisz stoczyć walkę, walkę z wykresami i walkę z samym sobą, sprawić aby twoja pasja i hobby stało się również twoją pracą, nie będzie łatwo, nie raz będziesz chciał się poddać ale warto bo na końcu tej drogi czeka cię nagroda jaką jest WOLNOŚĆ.

Trading daję ci możliwość pracy z każdego miejsca na świecie, nikt nie mówi ci kiedy możesz wziąć wolne, a zarobki są tak naprawdę niczym nie ograniczone, TY jesteś osobą która o wszystkim decyduje. N.N. Taleb powiedział: „Jestem traderem przez 25 lat. Tylko 4 lata zarabiałem ale każdy z nich starczyłby mi na 100 następnych!” Taki właśnie jest TRADING!!!

Jakub Jodlowski
Follow me

Jakub Jodlowski

Porwał mnie świat biznesu i ekonomia behawioralna. Kieruję się w życiu filozofią sceptycznego empiryzmu. Staram się podważyć moje teorie, zamiast szukać ich potwierdzenia. Wkurza mnie ignorancja oraz przerost formy nad treścią. Na wiele rzeczy nie mam wpływu ale mogę zrobić wystarczająco dużo żeby nie być frajerem. Próbuję poznać świat i czerpać z niego pełnymi garściami.
Jakub Jodlowski
Follow me

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *